W drodze po…rozum do głowy?
11Lut
sample110

Ostatnio gości tu motyw podróży, wędrówki. Ale tym razem nie wspomnę jedynie o przyjemnej aurze urokliwych, jeszcze tajemniczych miejsc. Tym razem skoncentruję się na aspekcie ambitniejszym. Kolejne nowo odkryte miejsce, kolejne fascynacje, ale przede wszystkim – zaskoczenie.

Budzisz się każdego dnia, idziesz do pracy, gdzieś pomiędzy załatwiasz drobne sprawy, ale po dłuższym czasie mimo wszystko myślisz sobie „czegoś mi brakuje, coś trzeba zmienić”. Codzienność nie byłaby na tyle fajna, gdyby nie zastrzyki informacji, nowe wyzwania i dążenie do realizacji własnych pragnień. Idąc tą drogą warto zastanowić się – tkwimy w codzienności i jedynie wypełniamy czyjeś rozkazy aby przetrwać egzystencję, czy pracujemy nad tym, aby kolejny dzień nie był taki sam i wniósł coś nowego?

Wydawałoby się, że rozwój technologii usprawnił nam działanie w wielu aspektach, jednak tutaj pojawia się ALE. Natłok nowych sposobów przekazu informacji zatrzymuje nasz rozwój a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Wykorzystujmy technologię mądrze, czytajmy książki, korzystajmy ze szkoleń oraz wiedzy ludzi z najbliższego otoczenia i przede wszystkim nie dla innych – DLA SIEBIE. Ktoś zada pytanie „jaki to ma sens, kiedy wokół jest tyle przyjemności do wykorzystania w czasie wolnym?”. A ja odpowiem, że samokształcenie to nasza świadomość, to bycie oczytanym kiedy będąc klientem chcemy dokonać dobrego wyboru tak, aby nie dać sobie czegoś wcisnąć, kiedy realizujemy swoje życiowe ambicje i każdego dnia wchodzimy na kolejny stopień. Nie egzystujmy w bezruchu 🙂

Nawiązując do powyższego wątku…Jak połączyć przyjemne z pożytecznym i przede wszystkim gdzie? Centrum Nauki Kopernik to nie lada wyzwanie. Tam zaznacie rzadko spotykanej zmienności emocji w tak krótkim czasie. Fascynacja, śmiech, zniesmaczenie, zawód nad własnymi umiejętnościami, zaskoczenie i pozbycie się negatywnego samopoczucia to tylko część tego, co możecie tam zastać. Doświadczenia z lustrami przekonają Was o zakłamaniu rzeczywistości, specjalna maszyna wyczyta z pulsu Waszych rąk w jak dużym stopniu jesteście podatni na niesmaczne bądź zachwycające widoki, eksperymenty z klockami ujawnią poziom Waszego logicznego myślenia a tematyczne quizy rozbawią Was do łez (dosłownie!). Jednak ostrzegam, niespodzianek w tym miejscu wystarczy nawet na cały dzień!

A jak po kilku godzinach stwierdzicie, że mroźna pora i zmęczenie psychiczne dały Wam w kość – na Krakowskim Przedmieściu znajdziecie urokliwą Restaurację „Czytadło”, która wygłodniałym zapewni smaczny posiłek a zmarzniętych rozgrzeje aromatycznym grzańcem, utrzymując przy tym wszystkim relaksującą atmosferę.

POLECAM!

 

 

Dodaj komentarz

Imie:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.